Chwilka...

Rejestracja używanego auta już bez pokazywania tablic w urzędzie

Samochód zaparkowany po deszczu.
Fot: Adrian Dascal
Udostępnij:
11 Czerwiec 2026

Nowe przepisy rejestracyjne - koniec z noszeniem tablic do urzędu

Jeśli kiedykolwiek rejestrowałeś używany samochód, znasz ten rytuał: odkręcanie tablic rejestracyjnych na parkingu, niesienie ich do okienka w wydziale komunikacji, a potem ponowne przykręcanie - często w deszczu, z brudnymi rękoma i jednym śrubokrętem za mało. Od środy ten absurd przechodzi do historii. Nowe przepisy dotyczące rejestracji pojazdu eliminują obowiązek fizycznego okazywania tablic w urzędzie. Wystarczy złożyć stosowne oświadczenie. A to dopiero początek uproszczeń - równolegle zniknął wymóg przedstawiania papierowego zaświadczenia o badaniu technicznym, jeśli diagnosta wcześniej wprowadził wynik do Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP).

W tym artykule wyjaśniam, co dokładnie się zmieniło, jak krok po kroku wygląda teraz rejestracja używanego auta i na co nadal trzeba uważać - zwłaszcza od strony ubezpieczeniowej.

 

Co się zmieniło? Przegląd nowych przepisów

Nowelizacja Prawa o ruchu drogowym oraz rozporządzenia w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów weszła w życie w połowie 2025 roku. Najważniejsze zmiany to:

  • Brak obowiązku okazywania tablic rejestracyjnych — zamiast zdejmować tablice z pojazdu, właściciel składa oświadczenie o posiadanych tablicach (ich numerze i stanie technicznym). Urzędnik weryfikuje dane w systemie CEP.
  • Koniec z papierowym zaświadczeniem o badaniu technicznym — jeżeli wynik przeglądu został wpisany przez diagnostę do Centralnej Ewidencji Pojazdów, urząd pobiera tę informację elektronicznie. Nie trzeba już drukować ani dostarczać dokumentu.
  • Szersze wykorzystanie systemu CEP — Centralna Ewidencja Pojazdów staje się kluczowym źródłem danych dla urzędów. To ona potwierdza historię pojazdu, status badania technicznego i parametry tablic.

Zmiany dotyczą przede wszystkim rejestracji pojazdów używanych nabytych na rynku wtórnym — czyli najliczniejszej grupy transakcji na polskim rynku motoryzacyjnym. W praktyce oszczędzamy czas, nerwy i unikamy ryzyka uszkodzenia tablic przy wielokrotnym montażu i demontażu.

 

Oświadczenie zamiast tablic — jak to wygląda w praktyce?

Nowa procedura jest prosta. Kupujesz używane auto, idziesz do wydziału komunikacji i zamiast wnosić do środka tablice rejestracyjne, wypełniasz oświadczenie. W dokumencie podajesz:

  • numer tablic rejestracyjnych pojazdu,
  • informację o ich stanie (czy nie są zniszczone, nieczytelne lub uszkodzone),
  • dane pojazdu — marka, model, numer VIN.

Oświadczenie składasz pod rygorem odpowiedzialności karnej za podanie fałszywych danych. To istotne — nie warto kłamać np. o stanie tablic, bo konsekwencje mogą być poważniejsze niż nowe tablice za kilkadziesiąt złotych.

 

A co z przeglądem technicznym?

Druga kluczowa zmiana dotyczy zaświadczenia z badania technicznego. Do tej pory diagnosta wydawał papierowe zaświadczenie, które trzeba było zanieść do urzędu. Teraz, jeśli stacja kontroli pojazdów wpisała wynik badania do systemu CEP (a musi to robić — to jej obowiązek), urząd sam pobiera te dane. Nie musisz niczego drukować ani pokazywać.

Uwaga: jeśli z jakiegoś powodu wpis w CEP nie został dokonany (np. awaria systemu, błąd stacji), możesz nadal przynieść papierowy dokument. To zabezpieczenie na wypadek problemów technicznych, ale w standardowym scenariuszu papier staje się zbędny.

 

Dlaczego ta zmiana ma znaczenie?

Może się wydawać, że odkręcenie tablic to drobiazg. W skali jednego kierowcy — owszem. Ale w skali kraju ta „drobna" formalność dotyczyła milionów transakcji rocznie. Według danych CEPiK, w samym 2024 roku w Polsce zarejestrowano ponad 3,5 miliona pojazdów używanych (łącznie z importowanymi). Każda z tych rejestracji wiązała się z demontażem i okazaniem tablic. To setki tysięcy roboczogodzin urzędników i kierowców, zmarnowanych na czynność, którą system informatyczny załatwia w ułamku sekundy.

Nowe przepisy to element szerszego trendu cyfryzacji administracji publicznej. Już wcześniej wprowadzono możliwość zgłaszania kolizji przez aplikację mObywatel, a teraz kolejny element procesu rejestracji staje się cyfrowy.

 

Krok po kroku: rejestracja używanego auta po zmianach

Poniżej aktualna procedura rejestracji pojazdu używanego kupionego na rynku wtórnym (pojazd zarejestrowany wcześniej w Polsce):

 

1. Zawarcie umowy kupna-sprzedaży

Standardowo — umowa na piśmie, dane obu stron, dane pojazdu (marka, model, VIN, numer rejestracyjny, przebieg), cena, data i podpisy. Dwa egzemplarze.

 

2. Ubezpieczenie OC

Przy zakupie używanego auta polisa OC poprzedniego właściciela przechodzi automatycznie na kupującego. Masz prawo z niej korzystać do końca jej obowiązywania, ale musisz powiadomić ubezpieczyciela o zmianie właściciela w ciągu 14 dni. Ubezpieczyciel może wtedy przeliczyć składkę — i często to robi, zwłaszcza jeśli Twoja historia szkodowa jest inna niż poprzedniego właściciela.

Możesz też wypowiedzieć przejętą polisę i kupić nowe OC online — nierzadko wychodzi taniej, szczególnie gdy porównasz oferty kilku towarzystw. Pamiętaj jednak: nawet jeden dzień bez OC to ryzyko poważnej kary finansowej od UFG, sięgającej kilku tysięcy złotych.

 

3. Wizyta w wydziale komunikacji

Zabierasz ze sobą:

  • dowód osobisty lub paszport,
  • umowę kupna-sprzedaży (oryginał lub kopię),
  • dowód rejestracyjny pojazdu,
  • kartę pojazdu (jeśli została wydana),
  • potwierdzenie aktualnego OC (wydruk lub numer polisy),
  • dowód uiszczenia opłaty skarbowej i akcyzy (przy imporcie),
  • oświadczenie o tablicach rejestracyjnych — wypełniasz na miejscu lub drukujesz wcześniej ze strony urzędu.

Nie zabierasz: tablic rejestracyjnych (chyba że chcesz je wymienić na nowe) ani zaświadczenia o badaniu technicznym (jeśli wynik jest w CEP).

 

4. Odbiór decyzji o rejestracji

Urząd wydaje pozwolenie czasowe (ważne do 30 dni), a docelowy dowód rejestracyjny przychodzi pocztą lub odbierasz go osobiście. Jeśli zachowujesz dotychczasowe tablice, nie musisz zamawiać nowych — kolejna oszczędność czasu i pieniędzy.

 

Na co uważać — pułapki, o których mało kto mówi

Nowe przepisy upraszczają biurokrację, ale nie zwalniają z odpowiedzialności. Oto kilka kwestii, na które warto zwrócić uwagę:

 

Fałszywe oświadczenie o tablicach

Jeśli napiszesz, że tablice są czytelne i sprawne, a tak nie jest — grożą Ci konsekwencje karne. Urząd może też odmówić rejestracji, jeśli numer tablicy nie zgadza się z danymi w CEP.

 

Brak wpisu badania technicznego w CEP

Niektóre starsze wpisy mogą nie być jeszcze w systemie. Dotyczy to zwłaszcza pojazdów, które przeszły badanie dawno temu na stacjach z problemami z cyfryzacją. W takim przypadku zabierz papierowy dokument — na wszelki wypadek.

 

30-dniowy termin na przerejestrowanie

Przepisy nadal wymagają, by nowy właściciel zarejestrował pojazd na siebie w ciągu 30 dni od zakupu. Przekroczenie terminu grozi karą od 200 do 1000 zł. To nie zmieni się wraz z nowymi regulacjami — urząd wciąż pilnuje terminów.

 

Ubezpieczenie — nie odkładaj na później

Wielu kierowców skupia się na formalnościach rejestracyjnych i zapomina o sprawdzeniu warunków przejętej polisy OC. Tymczasem zakres ochrony odziedziczonej polisy może nie odpowiadać Twoim potrzebom — np. brak AC, brak assistance, niski wariant NNW. Warto od razu porównać oferty i wybrać rozwiązanie dopasowane do siebie. W Magro Ubezpieczenia robimy to na co dzień — porównujemy warunki ponad 20 towarzystw i dobieramy optymalną polisę.

 

Cyfryzacja rejestracji a rynek ubezpieczeń — co się zmieni?

Szersze wykorzystanie Centralnej Ewidencji Pojazdów to dobra wiadomość nie tylko dla kierowców, ale i dla branży ubezpieczeniowej. Im więcej danych jest dostępnych cyfrowo, tym szybciej i dokładniej ubezpieczyciele mogą wyceniać ryzyko, weryfikować historię pojazdu i likwidować szkody.

Już dziś systemy takie jak CEPiK i UFG pozwalają na automatyczne sprawdzenie, czy pojazd ma ważne OC. W przyszłości możemy spodziewać się jeszcze głębszej integracji — np. automatycznego powiadamiania ubezpieczyciela o zmianie właściciela pojazdu w momencie przerejestrowania. To zmniejszyłoby liczbę przypadków luk w ochronie OC, które kosztują budżet UFG setki milionów złotych rocznie.

Dla porządku warto dodać, że zmiany w rejestracji to nie jedyne nowości w przepisach motoryzacyjnych w ostatnim czasie. Wprowadzono m.in. prawo jazdy kategorii B dla 17-latków, co również wpływa na rynek ubezpieczeń komunikacyjnych — młodsi kierowcy to wyższe ryzyko, a więc i inne składki.

 

FAQ — najczęstsze pytania o nowe zasady rejestracji

 

Czy mogę nadal przynieść tablice do urzędu?

Tak. Nowe przepisy znoszą obowiązek, ale nie zabraniają. Jeśli chcesz wymienić tablice na nowe (np. ze względu na uszkodzenia), nadal możesz je dostarczyć.

 

Czy oświadczenie o tablicach musi być notarialnie poświadczone?

Nie. Wystarczy zwykłe oświadczenie pisemne, złożone pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania (art. 233 Kodeksu karnego).

 

Co jeśli kupuję auto z zagranicy?

Przy imporcie procedura jest nieco inna — wciąż trzeba dostarczyć tablice zagraniczne do urzędu (zostaną zatrzymane) i uzyskać polskie tablice. Oświadczenie dotyczy głównie pojazdów już zarejestrowanych w Polsce, zmieniających właściciela.

 

Czy zmiany dotyczą też motocykli i przyczep?

Tak. Nowe przepisy obejmują wszystkie pojazdy podlegające rejestracji — samochody osobowe, ciężarowe, motocykle, przyczepy i naczepy.

 

Kiedy muszę kupić OC na nowo zarejestrowane auto?

OC poprzedniego właściciela przechodzi na nabywcę z mocy prawa. Nie musisz kupować nowej polisy od razu, ale musisz powiadomić ubezpieczyciela o zmianie właściciela. Jeśli chcesz zmienić towarzystwo — wypowiedz starą polisę i kup nową tego samego dnia, by nie mieć przerwy w ochronie.

 

Podsumowanie — mniej biurokracji, więcej odpowiedzialności

Nowe przepisy dotyczące rejestracji pojazdu to krok w dobrym kierunku. Mniej papierów, mniej absurdalnych wymogów, sprawniejsza obsługa w urzędach. Jednocześnie warto pamiętać, że uproszczenie procedur nie oznacza mniejszej odpowiedzialności po stronie właściciela. Oświadczenia składasz pod groźbą kary, terminy obowiązują nadal, a obowiązkowe OC to nie formalność — to realna ochrona Twoja i innych uczestników ruchu drogowego.

Jeśli właśnie kupiłeś używany samochód lub planujesz zakup — skontaktuj się z nami w Magro Ubezpieczenia. Pomożemy Ci porównać oferty OC i AC, wybrać wariant dopasowany do Twojego pojazdu i budżetu, a całą polisę wystawimy online lub w naszym biurze w Łodzi. Ponad 30 lat na rynku ubezpieczeniowym to doświadczenie, które przekłada się na konkretne oszczędności naszych klientów.

Sprawdź ofertę OC i AC w Magro →