Chwilka...

Insurtech w Europie • trendy, dane, polski rynek • Magro

Udostępnij:
26 Sierpień 2025 Aktualizacja: 22 Lipiec 2026

Jeszcze kilka lat temu ubezpieczenie kupowało się u agenta przy biurku, przeglądając papierowe oferty. Dziś sztuczna inteligencja wycenia polisę w sekundy, czujniki IoT monitorują Twój dom w czasie rzeczywistym, a odszkodowanie za opóźniony lot trafia na konto automatycznie — bez zgłaszania szkody. To nie wizja przyszłości. To insurtech w Polsce w 2026 roku.

Insurtech, czyli połączenie ubezpieczeń (insurance) i technologii (technology), zmienia polską branżę ubezpieczeniową od środka. Nie chodzi już tylko o sprzedaż polis online — chodzi o zupełnie nowy sposób oceny ryzyka, obsługi klienta i likwidacji szkód. W tym artykule przyglądamy się, jak wygląda polski rynek insurtech na początku 2026 roku, jakie konkretne technologie stoją za tą zmianą i co to oznacza dla Ciebie jako klienta ubezpieczonego w Polsce.

 

Polski rynek insurtech - od peryferii do wyższej ligi

Przez lata Polska była na insurtechowej mapie Europy ledwo widoczna. W 2025 roku to się zmieniło. Jak skomentował Jan Zimowicz, członek zarządu PZU: „Polska po raz pierwszy wskoczyła do wyższej ligi na insurtechowej mapie Europy, pokazując swój potencjał".

Kontekst europejski pomaga zrozumieć skalę zmiany. Według raportu astorya.vc „The State of Insurtech in Europe", w 2025 roku europejskie insurtechy pozyskały ok. 600 mln euro finansowania. To mniej niż w szczytowym 2021 roku, ale liczba rund inwestycyjnych utrzymała się na podobnym poziomie — co wskazuje na dojrzewanie sektora, nie jego kurczenie. Pieniądze płyną coraz częściej do spółek na etapie Series B i C — takich, które już udowodniły swój model biznesowy — a nie do pomysłów na wczesnym etapie. Rynek przechodzi od fazy „kto zbierze najwięcej" do fazy „kto zarabia i dostarcza wartość".

Polska wpisuje się w ten trend. Na rodzimym rynku działa ponad 40 startupów insurtechowych, a polscy ubezpieczyciele coraz odważniej wdrażają technologie, które jeszcze niedawno były domeną zachodnich rynków.

 

Polskie insurtechy i wdrożenia — kto napędza zmiany?

Polski ekosystem insurtech to nie tylko startupy. To także duzi ubezpieczyciele, którzy budują własne rozwiązania technologiczne lub współpracują z firmami technologicznymi. Oto najważniejsi gracze:

  • Quantee - polska platforma AI do dynamicznego ustalania cen ubezpieczeń (tzw. dynamic pricing). Wykorzystuje modele uczenia maszynowego (gradient boosting, sieci neuronowe), które analizują setki zmiennych jednocześnie - od historii szkód po dane geolokalizacyjne. Pomaga ubezpieczycielom tworzyć taryfy nawet 10 razy szybciej niż tradycyjne metody aktuarialne (przejęty przez Guidewire Software Inc. 
  • Redclick (dawniej Genertel)cyfrowy ubezpieczyciel oferujący polisy komunikacyjne w pełni online, z natychmiastową wyceną opartą na algorytmach i szybką wypłatą odszkodowań. Przykład modelu direct-to-consumer, w którym cały proces — od wyceny przez zakup po zgłoszenie szkody — odbywa się cyfrowo
  • Rankomat i Mubi — polskie porównywarki ubezpieczeń, które za pomocą API w czasie rzeczywistym pobierają oferty od kilkunastu towarzystw i prezentują je klientowi w ujednoliconym formacie
  • PZU — program Ready for Startups — od 2017 roku największy polski ubezpieczyciel prowadzi program akceleracyjny łączący startupy technologiczne z zasobami korporacji. W ramach programu testowano m.in. rozwiązania z zakresu computer vision do analizy zdjęć szkód komunikacyjnych oraz modele NLP do automatycznej klasyfikacji zgłoszeń
  • UNIQA i Pevno — UNIQA uruchomiła markę Pevno z uproszczoną, cyfrową polisą OC i AC, a także nawiązała współpracę z mBankiem w zakresie embedded insurance — ubezpieczenia mieszkania dostępnego bezpośrednio w aplikacji bankowej
  • mStłuczka w mObywatel — rządowa aplikacja mObywatel umożliwia już zgłoszenie kolizji bez papierowego oświadczenia, z automatycznym przekazaniem danych do ubezpieczyciela. To przykład insurtechu na poziomie infrastruktury państwowej
  • Magro Ubezpieczenia — działająca od ponad 30 lat multiagencja ubezpieczeniowa z Łodzi, która łączy wieloletnie doświadczenie doradcze z własnym ekosystemem technologicznym zbudowanym na Django i Celery. System agreguje oferty ponad 20 towarzystw, obsługuje porównywanie polis w czasie rzeczywistym i działa w dwóch językach — polskim i angielskim, z myślą o rosnącej społeczności ekspatów w Polsce. Przykład agenta, który zamiast czekać na gotowe rozwiązania — tworzy je samodzielnie. Więcej o filozofii technicznej stojącej za platformą

Według danych Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU), już ponad 30% polis komunikacyjnych w Polsce sprzedaje się kanałami cyfrowymi — przez porównywarki, strony ubezpieczycieli i aplikacje bankowe. Szczegółowe dane o cyfryzacji polskiego rynku znajdziesz w naszym omówieniu raportu PIU o cyfryzacji ubezpieczeń.

 

Technologie pod maską insurtechu — jak to naprawdę działa?

Słowo „insurtech" brzmi jak hasło marketingowe, ale za nim stoją konkretne technologie z mierzalnym wpływem na rynek ubezpieczeń. Oto najważniejsze z nich — z wyjaśnieniem, jak działają od strony technicznej.

 

Sztuczna inteligencja i uczenie maszynowe (AI/ML)

AI to dziś najważniejszy filar insurtechu. W 2026 roku niemal każdy nowy startup insurtechowy wykorzystuje uczenie maszynowe w którymś z tych obszarów:

  • Dynamiczny pricing (wycena polisy) — modele ML (gradient boosting, XGBoost, sieci neuronowe) analizują setki zmiennych jednocześnie: historia szkód, typ pojazdu, styl jazdy z telematyki, kod pocztowy, a nawet dane pogodowe. Wynik: spersonalizowana składka wyliczona w milisekundach. Tradycyjne tablice aktuarialne operowały na kilkunastu zmiennych — ML operuje na setkach
  • Computer vision do likwidacji szkód — klient przesyła zdjęcia uszkodzonego samochodu przez aplikację. Sieć konwolucyjna (CNN) rozpoznaje typ uszkodzenia, szacuje koszt naprawy i klasyfikuje szkodę jako prostą lub wymagającą oględzin rzeczoznawcy. Według McKinsey, do 50% prostych szkód może być likwidowanych automatycznie z użyciem AI
  • Wykrywanie fraudów — algorytmy anomaly detection analizują wzorce w zgłoszeniach szkód: nietypowe kombinacje dat, lokalizacji, kwot, częstotliwość zgłoszeń. System flaguje podejrzane przypadki do weryfikacji, co obniża koszty oszustw ubezpieczeniowych — a tym samym składki dla uczciwych klientów
  • NLP i chatboty — modele przetwarzania języka naturalnego (Natural Language Processing) obsługują zapytania klientów 24/7, klasyfikują e-maile i zgłoszenia, a także automatycznie wyciągają kluczowe informacje z dokumentów (np. OWU, protokołów szkód)

 

Internet Rzeczy (IoT) i telematyka

IoT to warstwa sprzętowa insurtechu — czujniki, które dostarczają ubezpieczycielom danych w czasie rzeczywistym zamiast opierać się na deklaracjach klienta:

  • Telematyka samochodowa — urządzenia OBD-II lub aplikacje mobilne z akcelerometrem i GPS rejestrują styl jazdy: przyspieszenia, hamowania, prędkość, porę jazdy. Na tej podstawie ubezpieczyciel wylicza składkę UBI (Usage-Based Insurance) — płacisz za to, jak jeździsz, nie za statystykę swojej grupy wiekowej
  • Czujniki domowe — detektory dymu, zalania, włamania (protokoły Zigbee, Z-Wave, Wi-Fi) wysyłają alerty do ubezpieczyciela i właściciela. Czujnik zalania może uruchomić zawór odcinający wodę zanim szkoda się powiększy — to prewencja, nie tylko odszkodowanie
  • Wearables — opaski i zegarki monitorujące tętno, aktywność fizyczną, sen. W modelu ubezpieczeń zdrowotnych dane z wearables mogą obniżać składkę za zdrowy styl życia

Kluczowa zmiana: składka ustalana na podstawie realnego zachowania, nie statystyk grupowych. Ubezpieczyciel może też oferować zniżki za prewencję — np. niższą składkę dla kierowcy, który jeździ bezpiecznie.

 

API i embedded insurance — ubezpieczenie wbudowane w zakup

Embedded insurance to model dystrybucji, w którym polisa jest zintegrowana z innym produktem lub usługą za pomocą API (Application Programming Interface). Technicznie wygląda to tak: platforma e-commerce lub bank wysyła zapytanie do API ubezpieczyciela z danymi transakcji, otrzymuje ofertę w milisekundach i prezentuje ją klientowi jako opcję przy zakupie.

Przykłady już działające w Polsce:

  • Ubezpieczenie mieszkania dostępne jednym kliknięciem w aplikacji mBanku (współpraca z UNIQA)
  • Polisy podróżne dodawane przy zakupie biletu lotniczego
  • Ubezpieczenie sprzętu elektronicznego oferowane w sklepach internetowych przy finalizacji zamówienia

To jeden z najszybciej rosnących trendów — polisa staje się częścią doświadczenia zakupowego, nie odrębnym procesem.

 

Ubezpieczenia parametryczne i smart kontrakty

Tradycyjna polisa wymaga zgłoszenia szkody, oględzin, kosztorysu i negocjacji. Ubezpieczenie parametryczne działa inaczej: wypłata następuje automatycznie, gdy spełniony zostanie obiektywny, mierzalny warunek — np. temperatura spadnie poniżej −15°C, wiatr przekroczy 100 km/h lub lot się opóźni o ponad 3 godziny.

Od strony technicznej: system monitoruje zewnętrzne źródła danych (API stacji meteorologicznych, systemy zarządzania ruchem lotniczym) i porównuje je z warunkami zapisanymi w polisie. Gdy warunek jest spełniony, wypłata uruchamia się automatycznie — bez formularzy, bez czekania. Niektóre implementacje wykorzystują smart kontrakty na blockchainie, choć w Polsce dominują jeszcze rozwiązania oparte na tradycyjnej infrastrukturze IT.

W polskim kontekście ubezpieczenia parametryczne mają potencjał szczególnie w ubezpieczeniach rolnych — np. automatyczna wypłata przy suszach lub przymrozkach na podstawie danych IMGW.

 

Blockchain i rozproszone rejestry

Choć blockchain w ubezpieczeniach jest wciąż na wczesnym etapie wdrożeń w Polsce, technologia rozproszonego rejestru (DLT) ma zastosowanie w kilku obszarach:

  • Weryfikacja historii szkód — niezmienny rejestr szkód komunikacyjnych eliminuje problem fałszowania historii pojazdu
  • Reasekuracja — automatyzacja rozliczeń między ubezpieczycielami i reasekuratorami za pomocą smart kontraktów
  • Tożsamość cyfrowa — weryfikacja tożsamości klienta bez konieczności wielokrotnego przesyłania dokumentów

 

Co insurtech zmienia dla polskiego klienta?

Cała ta technologia ma jedno zadanie: sprawić, żeby ubezpieczenia były prostsze, tańsze i bardziej dopasowane. Oto, co już dziś możesz zauważyć jako klient ubezpieczony w Polsce:

  • Zakup polisy w kilka minut — zamiast godziny na telefonie, wypełniasz krótki formularz online i dostajesz oferty kilkunastu towarzystw. Dane pojazdu pobierane są automatycznie z baz CEPiK i UFG
  • Spersonalizowane ceny — płacisz za swoje realne ryzyko, nie za statystykę grupową. Modele ML uwzględniają Twój indywidualny profil
  • Szybsza likwidacja szkód — proste szkody mogą być rozliczane w godzinach, nie tygodniach. Zdjęcia uszkodzeń analizuje AI, a wypłata następuje bez wizyty rzeczoznawcy
  • Elastyczne polisy — ubezpieczenie na godziny, dni, na konkretną aktywność (np. polisa narciarska na tydzień)
  • Lepsza prewencja — ubezpieczyciel pomaga Ci unikać szkód dzięki danym z IoT, nie tylko za nie płaci
  • Cyfrowe zgłoszenie kolizji — mStłuczka w mObywatel eliminuje papierowe oświadczenia i przyspiesza proces od zgłoszenia do wypłaty

 

Wyzwania i ryzyka — o czym warto pamiętać

Insurtech nie jest pozbawiony problemów. Jako klient na polskim rynku warto mieć świadomość kilku kwestii:

  • Nadzór KNF — ubezpieczenia to ściśle regulowany sektor. Nie każdy startup, który obiecuje „rewolucję", ma odpowiednie licencje. Zawsze sprawdzaj, czy firma figuruje w rejestrze podmiotów nadzorowanych przez KNF i czy nie widnieje na liście ostrzeżeń publicznych. KNF wprowadza też nowe rekomendacje dotyczące dystrybucji cyfrowej, które wejdą w życie w 2026 roku
  • Ochrona danych osobowych (RODO) — im więcej danych zbiera ubezpieczyciel (IoT, telematyka, AI), tym ważniejsze pytanie: kto ma dostęp do tych danych i jak są chronione? Polskie prawo wymaga wyraźnej zgody na profilowanie, a UODO aktywnie kontroluje sektor finansowy
  • Algorytmiczna dyskryminacja — modele ML mogą nieświadomie dyskryminować pewne grupy klientów (np. mieszkańców określonych dzielnic). Regulatorzy europejscy pracują nad ramami etycznej AI w ubezpieczeniach (AI Act)
  • Rentowność startupów — nie każdy insurtech przetrwa. Niektóre firmy rosną szybko, ale nie generują zysków. Stabilność ubezpieczyciela ma znaczenie, bo polisa musi zadziałać za rok czy dwa
  • Wykluczenie cyfrowe — według danych PIU, znaczna część Polaków wciąż preferuje kontakt osobisty z agentem. Pełna cyfryzacja bez alternatywy offline wyklucza część klientów

 

Technologia i agent — najlepsze połączenie

W Magro Ubezpieczenia korzystamy z technologii codziennie — nasz kalkulator OC porównuje oferty kilkunastu towarzystw w kilka minut, a dane pobieramy automatycznie z baz CEPiK i UFG. Ale jednocześnie wierzymy, że technologia nie zastąpi doświadczonego agenta.

Algorytm wyliczy składkę. Agent wyjaśni Ci, dlaczego jedna polisa za 500 zł chroni lepiej niż inna za 400 zł. Pokaże wyłączenia w OWU, doradzi odpowiednią sumę ubezpieczenia, pomoże w zgłoszeniu szkody. To połączenie technologii z ludzkim doradztwem daje najlepsze rezultaty — i dokładnie tak działamy od ponad 30 lat w Łodzi, obsługując klientów z całej Polski.

Insurtech zmienia narzędzia, ale nie zmienia fundamentu: ubezpieczenie ma chronić Ciebie i Twój majątek. Niezależnie od tego, czy polisę kupisz przez aplikację, porównywarkę czy u agenta — liczy się zakres ochrony, stabilność ubezpieczyciela i ktoś, kto pomoże Ci w razie szkody.