Spory o odszkodowania: Dlaczego ubezpieczyciele zaniżają wyceny OC i AC?
Spory o odszkodowania: Dlaczego wyceny ubezpieczycieli tak rzadko spełniają oczekiwania kierowców?
Zdarzenie drogowe inicjuje proces, który dla wielu kierowców staje się źródłem frustracji i sporów. Teoretycznie polisa ma gwarantować finansowe bezpieczeństwo i przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody. Rzeczywistość jednak bywa brutalna. Zamiast szybkiej pomocy, kierowcy otrzymują propozycje ugodowe i wyliczenia, które w zderzeniu z rynkowymi cenami części i robocizny okazują się całkowicie nieadekwatne.
Plaga zaniżonych odszkodowań
Analiza rynku ubezpieczeń, w tym wnioski płynące z raportów i danych różnych serwisów, rzucają światło na kluczowy problem: spory rzadko dotyczą tego, czy odszkodowanie się należy. Walka toczy się o to, ile ubezpieczyciel chce zapłacić. Klienci coraz częściej sygnalizują problem rażąco zaniżonych wycen. Zamiast rzetelnej rekompensaty, kierowcy otrzymują wyliczenia, które nijak mają się do rzeczywistości. To stawia ich pod ścianą: albo muszą dopłacić do naprawy z domowego budżetu, albo szukać oszczędności w warsztatach o wątpliwej renomie, godząc się na bylejakość.
Spory te dotyczą najczęściej:
-
Zaniżania stawek: Ubezpieczyciele często przyjmują stawki uśrednione dla regionu, które znacznie odbiegają od cenników autoryzowanych serwisów (ASO).
-
Amortyzacji części: Potrącanie wartości części zamiennych ze względu na wiek pojazdu.
-
Zamienników zamiast oryginałów: Kosztorysy opierane są na cenach najtańszych zamienników, a nie oryginalnych podzespołów producenta.
Interpretacyjna pułapka w polisach OC i Autocasco
Problem dotyczy zarówno obowiązkowego ubezpieczenia OC, jak i dobrowolnego Autocasco (AC). Klienci coraz częściej podnoszą zarzuty dotyczące niekorzystnej interpretacji warunków ubezpieczenia.
W przypadku Autocasco, które jest umową dobrowolną, kluczowe są Ogólne Warunki Ubezpieczenia (OWU). To tam ukryte są zapisy, które w momencie likwidacji szkody stają się polem do nadużyć interpretacyjnych.
Poczucie niesprawiedliwości: OWU naginane na niekorzyść klienta
Najbardziej niepokojącym zjawiskiem jest rosnące przekonanie klientów o złej woli ubezpieczycieli. Kierowcy czują, że skomplikowane zapisy w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU) są celowo naginane na ich niekorzyść.
Mechanizm ten objawia się poprzez:
-
Stosowanie niejasnych definicji.
-
Powoływanie się na wyłączenia odpowiedzialności, które w odczuciu klienta nie mają zastosowania w danej sytuacji.
-
Przerzucanie ciężaru dowodu na poszkodowanego w sytuacjach niejednoznacznych.
To poczucie walki z systemem sprawia, że coraz więcej kierowców decyduje się na sprzedaż szkody firmom skupującym odszkodowania lub wchodzi na drogę sądową, nie godząc się na dyktat ubezpieczyciela.