Chwilka...

Oszustwa ubezpieczeniowe w Polsce

Oszustwa ubezpieczeniowe w Polsce
Fot: John Tekeridis
Udostępnij:
26 Styczeń 2026

Słyszeliście o tych wszystkich atakach hakerskich i oszustwach w sieci? W Polsce to już niestety chleb powszedni i może być naprawdę frustrujące (i kosztowne!). Ale spokojnie – ubezpieczenia mogą Ci pomóc! W tym tekście opowiemy o najczęstszych problemach i podrzucimy przykłady z życia wzięte, żebyś wiedział/a, na co uważać.

 

Co to te cyberzagrożenia? (I jak to wygląda w praktyce)

 

1. Kradzież danych i tożsamości

Gdy Twoje dane wyciekną z jakiejś bazy, mogą zostać użyte do oszustw.

Przykład z życia: Wyciekły dane z Twojego ulubionego sklepu online. Miesiąc później dowiadujesz się, że ktoś z Włoch kupił na Ciebie polisę ubezpieczeniową albo ubezpieczył całą flotę. Komornik puka do drzwi, a Ty nie masz pojęcia, o co chodzi.

 

2. Phishing

To sytuacja, gdy ktoś udaje Twój bank, kuriera albo dostawcę prądu, żeby wyciągnąć od Ciebie hasła czy numery kart. Skutek? Możesz stracić kasę albo tożsamość!

Przykład z życia: Dostajesz SMS-a: „Twoja paczka została wstrzymana, dopłać 2,50 zł”. Klikasz w link, logujesz się do "banku" (na fałszywej stronie) i… cyk! Złodzieje czyszczą Twoje konto do zera, zanim zdążysz powiedzieć „kurier”.

 

3. Ransomware

Wirus, który blokuje Twój komputer i żąda okupu za odblokowanie. Firmy mogą przez to mieć przerwę w pracy i stracić ważne dane.

Przykład z życia: Pani Basia z księgowości otwiera załącznik „Faktura_korekta.pdf.exe”. Nagle wszystkie ekrany w firmie robią się czerwone, a pliki są zaszyfrowane. Haker żąda 50 tys. zł w Bitcoinach za odblokowanie bazy klientów. Firma stoi.

 

UWAŻAJ! Nowy trend • Polisy na skradzione dane

To temat, o którym mówi się rzadziej, a jest super niebezpieczny. Złodzieje nie kradną danych tylko po to, by brać kredyty. Czasem zawierają na Twoje dane polisy ubezpieczeniowe. Jak to działa?

  • Słup ubezpieczeniowy: Oszust używa Twojego PESEL-u i skanu dowodu (kupionego w Darknecie), żeby ubezpieczyć fikcyjny samochód lub drogi sprzęt. Potem zgłasza szkodę, zgarnia odszkodowanie i znika. Ty zostajesz z historią ubezpieczeniową pełną „wypadków”, przez co Twoje prawdziwe OC drożeje o kilkaset %!

  • Polisa na raty: Ktoś zawiera umowę ubezpieczenia na Twoje dane (np. drogą polisę na życie lub majątkową), wybiera płatność w ratach i… nie płaci ani grosza. Ubezpieczyciel zaczyna windykację wobec Ciebie. Masz na głowie firmę ściągającą długi za polisę, której nigdy nie widziałeś/aś na oczy.

  • Pranie pieniędzy: Zdarza się, że polisy inwestycyjne są zakładane na skradzione tożsamości, by przepuścić przez nie brudne pieniądze. Gdy sprawa się rypnie, to Ty tłumaczysz się przed prokuraturą, a nie oszust.

Tutaj ubezpieczenie ochrony prawnej (często dodawane do pakietów cyber) jest na wagę złota – pokrywa koszty prawnika, który odkręci ten bałagan.

 

Ubezpieczenia • Twoja ochrona

Skoro wiesz już, co grozi, zobacz, jak polisa może Ci uratować skórę:

Ubezpieczenie cyber

Pokrywa koszty naprawy po ataku.

  • Jak to działa? Informatyk przyjeżdża usunąć wirusa, odzyskać dane z dysku, a ubezpieczyciel płaci za jego roboczogodziny.

 

Ubezpieczenie tożsamości (Must-have!)

Pomaga, gdy ktoś użyje Twoich danych do oszustwa (np. weźmie kredyt lub polisę na Ciebie).

  • Jak to działa? Ubezpieczyciel opłaca prawnika, który pisze pisma do banków i firm ubezpieczeniowych, żeby udowodnić, że to nie Ty podpisałeś/aś te umowy. Często pokrywa też koszty wyrobienia nowych dokumentów.

 

OC z klauzulą Cyber (Dla firm)

Chroni firmę przed roszczeniami, jeśli przez ich system wyciekną dane klientów.

  • Jak to działa? Jeśli z Twojej firmy wyciekną dane klientów i RODO nałoży karę lub klienci zażądają odszkodowania – polisa może pokryć te koszty.

 

Ubezpieczenie od przerw w działalności

Pokrywa straty, jeśli firma musi przerwać pracę z powodu ataku.

  • Jak to działa? Sklep internetowy nie działał przez 3 dni przez atak DDoS? Ubezpieczyciel wypłaca rekompensatę za utracony w tym czasie zysk.

 

Cyberzagrożenia są realne, ale nie musisz panikować. Wystarczy trochę ostrożności i dobre plecy w postaci ubezpieczenia. Pamiętaj:

  1. Nie klikaj w byle co.

  2. Chroń swój PESEL jak oka w głowie.

  3. Rozważ polisę, która pomoże Ci posprzątać ewentualny bałagan (zwłaszcza ten prawny!).

Lepiej zapobiegać niż leczyć – i lepiej mieć prawnika opłaconego z polisy, niż płacić mu z własnej kieszeni, gdy ktoś weźmie na Ciebie kredyt.